Dlaczego wygląd deseru jest równie ważny, jak jego smak? O roli estetyki i emocji w słodkim świecie

Dlaczego wygląd deseru jest równie ważny, jak jego smak? O roli estetyki i emocji w słodkim świecie

Czy można jeść oczami? W Cukierni Panda to zdanie w ogóle nas nie dziwi, wręcz przeciwnie – sami je często powtarzamy. Choć smak pozostaje kluczowy i to on jest finiszem przygody z jedzeniem, to wygląd deseru jest pierwszym bodźcem, który decyduje o tym, czy w ogóle po niego sięgniemy. W naszej cukierni każdego dnia widzimy, jak klienci reagują na piękne monoporcje, eleganckie praliny i kolorowe makaroniki, a te reakcje są dla nas najcenniejsze. Nasze małe dzieła sztuki wywołują zachwyt, zanim jeszcze trafią do ust. Czy to tylko trend, przejaw luksusu, czy może jednak realne zjawisko, potwierdzone przez naukę? Okazuje się, że to drugie, a badania zaskakują wynikami.

Dlaczego wygląd deseru ma znaczenie? Jedzenie zaczyna się od patrzenia

Wchodzisz do Cukierni Panda w Słupsku i co widzisz? Wnętrze, które stało się domem dla słodkości i miejscem radości naszych klientów. Podchodzisz do lady i widzisz rzędy podświetlonych, różnokolorowych makaroników. Fioletowe, karmelowe, różowe, czerwone z bielą. Na każdym z nim misterna ozdoba – płatek róży, jadalny kwiat, wzorek z lukru, a może pistacjowa posypka. Obok makaroników praliny, także ułożone w rzędy pełne kolorów. Nakrapiane jadalnymi barwnikami odbijają światło niczym gwiazdy na niebie. Każda inna, każda piękna i gotowa do zjedzenia.

W drugiej ladzie – monoporcje. Staramy się w Cukierni Panda, by każda monoporcja opowiadała już samym wyglądem swoją historię. I tak chociażby jesienne rollsy z dynią, czy złote jabłko przywodzą na myśl ciepły wieczór pod kocem. Puszyste ciasto, odcienie brązu i pomarańczy, a do tego dekoracje, których tworzenie na tak małym ciastku, wymaga niemal chirurgicznej precyzji.

Właśnie w tym momencie zaczynasz jeść, nawet jeszcze nie dotykając ustami deseru.

Jedzenie oczami. Co o tym mówi nauka?

Jedno z najbardziej kompleksowych badań przeprowadzonych przez naukowców z The Hong Kong University of Science and Technology, dotyczących odbioru wizualnego jedzenia to praca „The art of dish: What makes cooked food visually appealing?”, w której analizowano ponad 800 000 zdjęć potraw. Autorzy udowadniają w wynikach badań, że wygląd jest najsilniejszym bodźcem, decydującym o tym, czy jedzenie uznajemy za atrakcyjne, zwłaszcza wtedy, gdy widzimy potrawę jedynie na zdjęciu.

Badacze przeanalizowali trzy najważniejsze aspekty wizualne jedzenia:

  1. Kolor - Ludzie preferują potrawy w jasnych, ciepłych odcieniach, które są kojarzone ze świeżością, słodyczą i przyjemnością.
  2. Tekstura - Gładkie powierzchnie, jedwabiste musy, błyszczące glazury — to wszystko zwiększa atrakcyjność deseru.
  3. Kompozycja (układ) - Proporcje, równowaga elementów, harmonia kolorów — wpływają na to, czy deser „wygląda jak produkt premium”. 

To badanie jednoznacznie pokazuje, że wygląd deseru jest nie tylko estetycznym dodatkiem, ale jednym z kluczowych elementów naszej reakcji emocjonalnej, apetytu i… decyzji o zakupie.

Czym jest neuroestetyka smaku, czyli co dzieje się w naszej głowie, gdy patrzymy na deser?

Badania przeprowadzone w Chinach nie są jedynymi tego rodzaju. Badania z University of Oxford wykazały, że estetyczne jedzenie aktywuje obszary w naszym mózgu odpowiedzialne za nagrodę i przyjemność. Z badań prof. Charlesa Spence’a wynika, że to, co widzimy, modyfikuje odczucia smakowe. Z kolei Naukowcy z Cornell University udowodnili, że kolor potraw wpływa na to, jak intensywnie czujemy zapach i smak słodyczy.

Tak wiele może zadziać się w naszej głowie, gdy popatrzymy na jedzenie. Patrząc na te naukowe doniesienia od praktycznej, codziennej strony, warto zastanowić się nad tym, kto z nas nie lubi jeść z apetytem?

Tym właśnie kierujemy się w naszej cukierni w Słupsku. Tworzymy nasze wypieki, by pobudzić wszystkie zmysły. Pragniemy, by nasze desery premium były dla Was przyjemnością na każdym kroku – od widoku, przez zapach, aż po smak.

Monoporcje, makaroniki i praliny – małe formy, wielkie emocje

Desery z Cukierni Panda w Słupsku znakomicie wpisują się w założenia naukowe dotyczące wizualnej atrakcyjności żywności. Nie dziwi nas fakt, że obecnie monoporcje są absolutnym cukierniczym hitem - są stworzone do tego, aby pobudzać emocje na każdej płaszczyźnie.

Makaroniki z kolei to harmonia smaków zlepiona wyjątkowym kremem. Podziwiamy w nich jednolitą, gładką skorupkę ciasteczka. Patrząc na nią, już wiemy, że zaraz przegryziemy się do puszystego środka, a następnie zatopimy zęby w maślanym, aksamitnym kremie. Nasze praliny? To blask świeżej, najlepszej glazury czekoladowej z nakrapianymi barwnikami.

Estetyka świadczy o umiejętnościach cukiernika. W Cukierni Panda jesteśmy z tego dumni

W naszej cukierni pragniemy pokazać Wam, że każdą jedną słodycz tworzymy na zapleczu tak, jakbyśmy przygotowywali desery dla swoich najbliższych. Poświęcamy im czas, uwagę i wykonujemy każdy etap ich tworzenia z największą precyzją.

Detale, proporcje i wykończenie makaroników, czy monoporcji, mówią o precyzji wykonania, a także są wizytówką naszego cukiernika Andrzeja Kakoshyna, który niczym czarodziej potrafi wyczarować największe cuda. To one potem cieszą oczy całego zespołu Cukierni Panda i oczywiście naszych klientów.

Wiemy, że wygląd deseru potrafi przywołać radość, świąteczną atmosferę, poczucie luksusu czy dziecięcy zachwyt i to chcemy Wam dawać wraz z naszymi deserami. Piękny deser to mała historia i zaproszenie do wielkiego doznania smakowego.

Powrót do blogu